Wylot z Balic liniami AirBerlin najpierw na Tegel w Berlinie. Czas na lotnisku minął pod adresem poszukiwań. Najpierw miejsca parkingowego (nie ma nawet gdzie przystanąc jeśli się nie jest taksówką), a następnie stanowiska o tajemniczym numerze 21. Jakież było nasze zdziwienie jak się okazało, że lotnisko powiększył liczbę stanowisk i za zakrętem czekają nowe check-in’owe możliwości.
Sam lot upłynął bardzo przyjemnie. Wygodny samolot, poczęstunek (całkiem nie byle jaki jak na tanie linie, cóż się dziwic – AirBerlin jest dzieckiem Lufthansy) i uśmiechnięte od ucha do ucha stewardessy.